Motto: Miała być demokracja a tu każdy ma własne zdanie Lech Wałęsa
sobota, 29 marca 2008
Cejrowski olewa Polskę

Ciemnogrodzianin z Kociewia, twórca WC Kwadrans, piewca swojskości, patriotyzmu, wartości rodzinnych postanowił zrezygnować z polskiego obywatelstwa. Główna motywacją jest rozpierające Cejrowskiego poczucie wolności i chęć ucieczki przed podatkami. Jest jeszcze tłumaczenie o tłamszącej Cejrowskiego Unii Europejskiej. Co ciekawe, większość fanów Cejrowskiego decyzją Mistrza jest zachwycona. Tak jak do tej pory w slalomie między mikrofalówką, wypasionym laptopem i jakuzzi w SPA znajdowali chwilę wytchnienia w marzeniu o romantycznej przygodzie tak od teraz będą marzyć o porzuceniu kraju i pójściu drogą swojego Mistrza. Najgorsze że epidemia może przybrać iście apokaliptyczne rozmiary. Rajdowcy z Rajdu Paryż - Dakar osiedlą się w Maroko i przejdą na islam, naukowcy ze stacji na Spitsbergenie przejdą na eskimosizm; strach pomyśleć czym się to może skończyć. Można bardzo łatwo , bo przy pomocy zaledwie kalkulatora, obliczyć ile potrzeba Boeingów 737 aby przewieźć, powiedzmy w ciągi roku 40 milionów sfrustrowanych Polaków, do krajów o niższych podatkach, gdzie nie ma jesienno zimowej pluchy, gdzie Unia nie sięga z biurokratycznymi mackami. No ale to już nie problemem obywatela dorzecza Amazonki.

Ale prawda może być też bardziej prozaiczna. W swoim wpisie Cejrowski zapewnia fanów, że nadal tyle samo czasu będzie spędzał w Polsce, wydawał ( i sprzedawał ) książki, występował w mediach. Może zauważywszy popularność polsko korzennych gości Moniki Richardson postanowił pójść tą drogą?

Nie wiem jaka jest prawda. Wydaje mi się, że Cejrowski po zdjęciu z anteny WC Kwadrans ugiął się przed presją warszawki i polit. poprawnych mediów. Nie zdecydował się na zmarginalizowanie, zgrabnie odciął się od głoszonych przez siebie poglądów na temat życia w Polsce na rzecz opisywania życia w najbardziej odległych zakątkach świata. Taka niekontrowersyjna tematyka, ciekawa narracja pozwoliła przykryć pamięć Pierwszego Kowboja RP i otworzyła drogę do TVN Style i kretyńskich wodewili

Cóż, szczęść Boże Cejrowskiemu na nowej drodze życia.

Co smaczniejsze cytaty z Mistrza:

"
1. Moja emigracja nie będzie miała wpływu na produkcje programów dla telewizji, bo to przecież wszystko jedno, czy na zagraniczny plan zdjęciowy wyjeżdzam z Polski, czy z zagranicy, prawda?

2. Moja emigracja nie będzie miała wpływu na pozostałe moje aktywności, czyli audycje w radiu, pisanie książek, występy itd, bo przecież juz od kilku lat wiele miesięcy każdego roku spędzam za granicą, a jednak udzielam się w polskich mediach. Teraz po prostu będę przyjeżdzał do Polski (jako obwatel innego pastwa), a nie wracał do Polski (jako obwatel RP). Liczba miesięcy spędzanych w kraju sie nie zmieni. Zakres aktywności w mediach też nie. Zmieni sie jedynie mój paszport, oficjalne miejsce stałego pobytu, a przedwe wszystkim miejsce i WYSOKOŚĆ płaconych przeze mnie podatków.

I o to właśnie chodzi z tą moją emigracją - o swobody gospodarcze i obywatelskie. Jako obywatel Unii Europejskiej jestem spętany przepisami, biurokracją i rabowany z majątku za pomocą fiskusa. Zrzucając unijny paszport wyzwalam się.

 

A do Polski nadal będe miał prawo przyjeżdżać kiedy mi się spodoba i przebywac tu tyle miesięcy ile dotychczas, bo mam tu firmy, trochę majatku, rodziców i Publiczność.

ergo: Z Waszego punktu widzenia nic się nie zmieni - po prostu będę miał inny paszport w kieszeni."

 

środa, 09 stycznia 2008
Wieluń a nie Westerplatte - 60 rocznica wybuchu II Wojny Światowej

Pojawiają się dobre pomysły uprawiania tzw polityki historycznej. Na wczorajszej konferencji prasowej Zalewski, Ujazdowski i Selin zaproponowali europejski wymiar obchodów 70 rocznicy wybuchu II wojny światowej. Nie mogąc uzyskać ustępstw w sprawie Centrum Wypędzonych, tym głośniej trzeba mówić o własnej historii. Jeżeli w Europie nie będzie wiedzy o tym czym był pakt Ribentrop-Mołotow, Armia Krajowa, rząd londyński itp. to nie trzeba być szczególnie przenikliwym żeby podejrzewać że, jedyną wiedzą dostępną w europejskich szkołach i księgarniach będzie historia pisana przez Erikę Steinbach.

Jeżeli jednak takie odkłamujące historię obchody miałyby się odbyć to ich miejscem nie powinno być Westerplatte. To nie w Gdańsku rozpoczęła się II Wojna Światowa. Już dzisiaj z całą pewnością wiemy, że kilka, kilkanaście minut przed atakiem na Westerplatte, niemiecka Luftwaffe dokonała zbrodniczego nalotu na bezbronny Wieluń. Miasteczko bez żadnego znaczenia logistycznego lub militarnego, w którym nie stacjonowało wojsko polskie, gdzie nie było artylerii przeciwlotniczej, zostało w wyniku kilkakrotnych nalotów w dniu 1 września zniszczone w 75% a śmierć poniosło ok 1200 mieszkańców (8%ludności).

Zniszczenie Wielunia było zbrodnią ludobójstwa w świetle Konwencji Haskie. Tej samej konwencji, na którą dzisiaj powołują się Niemcy, żądając zwrotu tzw. Berlinki. Zasady Konwencji Haskiej zabraniają bombardowania miast otwartych, szpitali, zabytków i miejsc kultu religijnego.

Sądzę, że Wieluń to daleko lepsze niż Westerplatte miejsce, w którym powinny odbyć się uroczystości 70 rocznicy wybuchu II Wojny Światowej. Westerplatte to niezapowiedziany atak na polskie wojsko. Wieluń to niepojęty w swoim barbarzyństwie i pogardzie dla ludzkiego życia pierwszy przejaw ludobójstwa, zwiastun bezmiaru krzywd, które Niemcy szykowały światu.

http://gdanszczanin.blox.pl/resource/wielun4.jpg

„Swoje wrażenia na temat sytuacji w Wieluniu relacjonowali członkowie niemieckiej grupy operacyjnej, którzy mieli objąć zarząd w zniszczonym mieście, w tych oto słowach: "Najwyżej 200 osób przebywało w tym około 70% zniszczonym, niegdyś 15 000 mieszkańców liczących mieście. (...) Tu i ówdzie przebłyskuje jeszcze ogień (...). Na ulicach leżą gruzy, kamienie, poprzewracane słupy elektryczne i telefoniczne. W jasnym świetle dziennym można zobaczyć wszystkie skutki bombardowania. Śródmieście jest całkiem zdruzgotane. Domy zostały tu wypalone, zapadły się zmiażdżone przez bomby albo zostały przez nie zmie­cione. Druty telefoniczne i elektryczne zwisają poplątane. Bomby podziurawiły ulice i place, zaorały połacie ziemi, duże i mniejsze niewypały leżą na ulicach (...). Ze stert kamieni zapa­dłych domów wyglądają zmięte bety, zdruzgotane szafy, podarte płachty. Poza tym tu i ów­dzie słodkawy zapach. Tu pod kamieniami leżą z pewnością jeszcze zwłoki (...). Na Nowym Rynku stoją jeszcze dwa domy. Na starym Rynku stoi (tylko) poczta, za nią ratusz (...). Szpital jest zdruzgotany. (...) Studnie zostały uszkodzone i zanieczyszczone. Pod domami leżą zwłoki". „ żródło

środa, 28 marca 2007
Scenka

Późny wieczór. Właściwie noc. Premier Dorn, strudzony dniem, ogląda TVN 24 i mruczy:

- zalejemy Was oceanem miłości,

-zalejemy Was oceanem miłości,

-zalejemy Was oceanem miłości, sk...ny

czwartek, 25 stycznia 2007
Głosuj na Haribu

Blog Adama Haribu ma szansę na zwycięstwo w kategorii Najlepszy Blog Polityczny Onetu. Wszystkich czytelników zapraszam do oddania głosu . Zalecam głosowanie codzienne, bo taka jest formuła konkursu. Proszę wszystkich blogerów o rozpropagowanie konkursu i głosy dla Haribu.

środa, 17 stycznia 2007
Pytanie
Mam w ciągu ostatnich dwóch godzin kilkaset odwiedzin z http://www.gazeta.pl/0,0.html. Wie ktoś coś ?
piątek, 03 listopada 2006
Zmierzch prawicowych blogów ?

  

    Przed nami jeszcze emocje związane z ujawnieniem Raportu z likwidacji WSI, potem lustracja, kilka miesięcy zażartych dyskusji i jeżli Tusk wraz z Lepperem nie zmajstrują porządnego zamachu to prawicowe blogi czeka marazm. O czym pisać gdy wróg odepchnięty od bram miasta? Gdy policja ściga przestępców a media rzetelnie to opisują? Owszem, jeszcze przed nami etap "Pisania Historii Na Nowo". Ale potem ? Ciężko będzie żyć w normalnym kraju...Naszym paliwem, naszą motywacją są Michnik ze swoją Wyborczą, pseudo dziennikarze typu Żakowski, Czuchnowski, Menda Wroński. Co z nami będzie gdy ci osobnicy przestaną być autorytetami, gdy funkcjonować będą na marginesie mediów ? Przecież są nam potrzebni jak powietrze. Tylko oni potrafią mnie zmusić do popełnienia kolejnego wpisu. Z lekka wyostrzając kontury można zadać pytanie; co dalej mają robić rycerze gdy wyginą już wszystki smoki? Cała nadzieja w Tusku i Lepperze... ;)

poniedziałek, 30 października 2006
THE FIRM

Motto:

" STU Ergo Hestia działa ponad 10 lat i niezmiennie gromadzi wokół siebie klientów ceniących sobie wysoką jakość. Swą pozycję Ergo Hestia zbudowała ubezpieczając największe podmioty polskiej gospodarki. W 1998 ( !) roku Ergo Hestia przyjęła strategię skierowaną do Klientów indywidualnych, utrzymując jednocześnie osiągniętą pozycję rynkową w zakresie ubezpieczeń biznesowych. Dzisiaj ubezpiecza zarówno klientów korporacyjnych, jak i indywidualnych." żródło

 

Kilka dni temu została aresztowana lwica lewicy Aleksandra Jakubowska. Prokuratura zarzuca jej wzięcie łapówki w wysokości kilkuset tysięcy złotych. To aresztowanie przypomniało mi wydarzenia sprzed kilkunastu lat. To właśnie wtedy, gwiazda mediów i szef rodzącej się polskiej mafii Nikodem Skotarczak pseudonim Nikoś postanowił zainwestować swoje pieniądze w jakiś legalny interes. Najprawdopodobniej to Wojciech Kurowski, jego przyjaciel i doradca, dzisiaj zasłużony i szanowany obywatel Sopotu (właściciel np. luksusowego Hotelu Haffner, firmy developerskiej i ubezpieczeniowej) zasugerował mu inwestycję w ubezpieczenia. Kurowski dobrał sobie do współpracy akademików z Uniwersytetu Gdańskiego. Stroną prawną przedsięwzięcia zajmował się Jerzy Zajadło pełniąc przy tym rolę przewodniczącego rady nadzorczej STU Hestia Insurance. Wczorajszy wspólnik gangsterów a dziś szanowany członek wspólnoty akademickiej Uniwersytetu Gdańskiego. Warto, tak na marginesie, wspomnieć o aferze która miała miejsce w 2002 roku kiedy to media ujawniły że znany polityk lewicy Jacek Piechota pożyczył 200 tys zł od Jerzego Zajadły:” ..już trzy lata temu w prasie ukazały się pierwsze informacje wskazujące, iż mecenas Zajadło nie jest kryształową postacią i posiada liczne kontakty z trójmiejskim światem przestępczym” -Super Expres.

Do tego grona dokooptowano Piotra Śliwickiego, świeżo upieczonego magistra, działacza Duszpasterstwa Akademickiego. Ten zespół zbudował znaną i szanowaną dzisiaj firmę ubezpieczeniową Hestia. Prawda, że Hestię stworzyła mafia jest tajemnicą poliszynela. Wszyscy o tym wiedzą ale nikt nie ma odwagi mówić o tym głośno. O tym interesującym poczęciu nie znajdziemy wielu wzmianek w prasie ostatnich 15 lat.

Zanim zanurzymy się w atmosferę szalonych lat 90 tych warto wspomnieć , że początki fortuny Skotarczaka to nie tylko kradzież samochodów w Niemczech ale też druk książek opozycyjnych w latach 87-88 kiedy to Skotrczak wraz z agentem SB Edwinem Myszkiem ( obecnie Tower Press) drukował książki drugiego obiegu. Edwin Myszk wylądował potem w znanym wydawnictwie Stella Maris przy biskupie Gocłowskim a Nikoś zajął się gangsterką na wielką skalę. Przypomnijmy sobie klimat lat dziewięćdziesiątych. Fascynację elit mafiozami. To wtedy powstawał słynny Sztos i polscy reżyserzy i aktorzy zabiegali o wypicie drinka z Nikosiem. Dzisiaj okazuje się, że w tym samym czasie gdy Cezary Pazura pijał drinki i grał w ruletkę z Nikosiem, ten decydował o największych przekrętach i zabójstwach. Elity były wręcz zachwycone Nikosiem, jego klasą i obyciem. Ukradli ci samochód.? Po cóż wzywać policję, wystarczyło zadzwonić do Nikosia i auto wracało umyte na swoje miejsce. To kreowało mit szlachetnego gangstera. Ciekawostką jest, że Nikoś jest, obok TW Bolka i Floriana Wiśniewskiego, także honorowym obywatelem miasta Gdańska. Ów zaszczytny tytuł uzyskał jeszcze za PRLu za wkład w organizowanie klubu rugby. Problem w tym , że tak naprawdę rugbiści Nikosiowi byli potrzebni po to aby wracając z zagranicznych meczy przewozili mu do kraju kradzione bryki.

I gdy dzisiaj zamykana jest ( jak najbardziej słusznie ) Aleksandra Jakubowska, warto sprawdzić , czy błyskawiczny rozwój i potęga Hestii nie bierze swojego początku w przejmowaniu, kosztem PZU, ubezpieczeń śląskich kopalni, elektrowni i innych największych państwowych zakładów przemysłowych ? Czy to nie transakcjami a'la Jakubowska, Hestia zdobyła swoją pozycję na rynku? Czy taki błyskawiczny wzrost wartości Hestii, zajęcie przez nią w ciągu zaledwie kilku lat, trzeciej pozycji wśród ogólnopolskich firm ubezpieczeniowych nie powinno budzić wątpliwości ? Tym bardziej, gdy wiemy o gangsterskiej przeszłości Ojców Założycieli Firmy ?

Stworzenie marki, mocne wejście w rynek ubezpieczeniowy pozwoliły bardzo korzystnie sprzedać Hestię sp zoo niemieckiemu inwestorowi. Osobą, która sprzedała spółkę Hestia Niemcom był Wojciech Kurowski. Od tej chwili szanowany, bo bardzo bogaty, biznesmen i obywatel. Mniejsza z tym, że Kurowski był także ranny w zamachu na Nikosia, który to zamach miał miejsce w burdelu lub jak kto woli domu publicznym Las Vegas na przedmieściach Gdyni. Nieważne, że wspólnie z Zajadłą ups... profesorem Zajadłą i gangsterem Andrzejem Jermakowem ps. Holland, wspólnie jako spółka BEAVER prowadził sieć myjni samochodowych. Jeszcze bardziej nieistotne jest, że jak podaje Super Exspres, sam Kurowski miał proces o kradzież samochodów. Istotne jest tylko to, że Kurowski należy obecnie do najbogatszych ludzi w Polsce. A dzisiaj wielkie pieniądze potrafią przyćmić każdą prawdę.

Uważam, że afera Hestii była ogromnym przedsięwzięciem korupcyjnym połączonym z wypraniem na gigantyczną skalę brudnych pieniędzy. Tylko czy to kogokolwiek jeszcze interesuje ?

 

Linki

pożyczka od Zajadły tutaj


niedziela, 15 października 2006
Oj, bo się rozczaruję....

Nieudolność PO

Co to miało być ? Najpierw szumne zapowiedzi, puszczanie oka do publicystycznej gawiedzi, namaszczanie Marysi na premiera, i co ? I nic ? No jak to ? Miał być regularny zamach stanu, a tu nawet zamieszek przed Pałacem Prezydenckim nie było. Człowiek pomaga Wam jak może , współtworzy nastrój zagrożenia i niepewności, i co ? Kicha. Pancerna pięść Gazety Wyborczej w pogotowiu, WSI 24 pod bronią, TVN zmobilizowany, W Polsacie i Polityce urlopy i przepustki wstrzymane. A wy co ? Czy Wy nawet porządnego zamachu stanu nie potraficie przygotować ? Obiecywaliście :czwartek o 17.30. Oczywiście czekałem na próżno. Oj, bo się rozczaruję....

sobota, 07 października 2006
Błękitny Marsz - fotoreportaż

 

Nasz fotoreporter uchwycił moment, w którym przemówili liderzy Platformy Obywatelskiej:

 


 

sobota, 23 września 2006
Wałęsa w opałach ?

Zwykle słyszymy o procesach, które wytacza Wałęsa tym, którzy wątpią w jego wielkość lub ośmielają się pamiętać wydarzenie odrobinę inaczej niż Wódz. Otóż okazuje się , że procesy to broń obosieczna. Bedąc w czwartek w gdańskim sądzie natknąłem się na wokandę z Lechem Wałesą w roli głownej, ale tym razem w roli...oskarżonego. Wałęsa ma proces karny z art 212 par 1 i 2.: "Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobą prawną lub jednostkę org. nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które moga ją poniżyć w lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. "

Rozprawa tego dnia się nie odbyła ze względu na chorobę sędziego. Obrońcą oczywiście jest mecenas Wolański. Akt oskarżenia przygotowała prokuratura ze Świecia nad Wisłą.

Czy dziennikarze tak chętnie relacjonujący ataki Wałęsy na Wyszkowskiego i innych kontestujących oficjalnaą wersję historii zainteresują się tym tematem ? Wątpię.

niedziela, 13 sierpnia 2006
O pogoni Michnika za Jarucką i co z tego wynika

 Casus Jarucka

  Anna Jarucka musi przeprosić Adama Michnika za to, że powiedziała, iż był on członkiem "grupy trzymającej władzę" - orzekł w piątek Sąd Okręgowy w Warszawie.

Sporne słowa Jarucka wypowiedziała w 2005 r., gdy zeznawała w Sejmie poprzedniej kadencji przed komisją śledczą ds. PKN Orlen. Wyrok nie jest prawomocny. 

Sędzia Joanna Piwowarun-Kołakowska powiedziała w uzasadnieniu wyroku, że prawa osobiste są chronione bezwzględnie i od innych osób należy wymagać poszanowania tych praw. Podkreśliła, że podczas rozprawy adwokat Jaruckiej nie wyjaśniła żadnych okoliczności, które usprawiedliwiłyby taką treść zeznań przed komisją śledczą.

Sędzia zaznaczyła, że Jarucka jako racjonalnie myślący człowiek musiała mieć świadomość, iż wypowiedziane przez nią podczas zeznań słowa dotrą do szerokiej rzeszy odbiorców. W ocenie sądu świadomie dla podważenia wiarygodności Michnika użyła słów "grupa trzymająca władzę", które od czasu afery Rywina mają negatywne znaczenie.

"Najwyższy czas, by z życia publicznego wyeliminować takie sytuacje, jak świadome obrażanie innych, podawanie nieprawdy" - podsumowała sędzia Piwowarun-Kołakowska. "                   Wprost

I oto mamy wytłumaczenie, dlaczego w procesie Zyty Gilowskiej wszyscy esbecy jak jeden mąż zarzekają się, że nic nie wiedzą o sprawie tw Beata. Przecież  proces też jest transmitowany i istnieje prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że tak jak skazana została Jarucka tak samo potraktowani mogą zostać oni. Wszak  nadal zasadą jest "że prawa osobiste są chronione bezwzględnie i od innych osób należy wymagać poszanowania tych praw".  Co więcej, przesłuchiwani esbecy "jako racjonalnie myślący człowiek/ ludzie/ musiała/li mieć świadomość, iż wypowiedziane przez nią /nich podczas zeznań słowa dotrą do szerokiej rzeszy odbiorców."   Nie da się też zaprzeczyć że potwierdzenie agenturalnych kontaktów Jaruckiej(ups....) Gilowskiej  było by "świadomym podważeniem wiarygodnośći Zyty Gilowskiej. Nikomu nie trzeba przecież tłumaczyć, że agent SB, konfident, tw to określenie o pejoratywnej konotacji.

Co zaś do samego procesu Jaruckiej. Wyrok sądu otwiera drogę rehabilitacji wszystkim politykom SLD oskarżanym o udział w Grupie Trzymającej Władzę. Wszak prawa osobiste " są nadal bezwzględnie chronione" a nigdzie w wyroku nie ustalono składu GTW. Mamy więc szansę na stworzenie ciekawego precedensu polegającego na sądowej eliminacji osób na pewno nie będących GTW.  Ciekawe, że sąd nie zauważył faktu wypowiedzenia inkryminowanych słow w czasie zeznań Jaruckiej .Transmitowanie czy też nie procesu, nie może mieć tu znaczenia gdyż prowadziłoby do wniosku, że świadek składając zeznania (zgodnie ze swą wiedzą ) musiałby różnicować swoje zeznania w zależności od tego czy proces jest transmitowany czy nie. Tym samym swoboda jego wypowiedzi zostałaby naruszona. Taka sytuacja  prowadzi do absurdu bo przecież upublicznienie zeznań może nastąpić na każdym procesie nie zamkniętym dla publiczności.

wtorek, 27 czerwca 2006

PIS górą

31 % dla PiSu  wg PBSu to dowód, że jak na razie ataki PO, Wyboczej okazały się nieskuteczne. Okazuje się, że Polacy nie są już tak podatni na manipulacje. To dobry prognostyk na przyszłość.

Gilowska

Wzruszające jak posłowie PO współczują Gilowskiej i jak załamują ręcę nad jej odejściem. Ciekawa reakcja bo jeszcze w ubiegłym tygodniu Golowska była raczej politykiem kontestowanym przez to środowisko. Ciekawe, że  afera z SBekami w tle jest wykorzystywana zarówno przez anty jak i lustratorów. Warto zwrócić uwagę, że osoba najbardziej zainteresowa (Gilowska) jest za ujawnieniem całej zawartości teczek.

Apel premiera

Apel premiera do opozycji  o odpowiedzialność i konstruktywizm chyba bez szans  na to aby wpłynał na zachowanie PO i SLD. Szczególnie zacietrzewiony jest Rokita.  Odwoływanie prezydenta z powodu poparcia Kurskiego? Proponuję kapelusik przeciwsłoneczny z większym rondem. Może pomoże. A na pewno nie zaszkodzi.

TVP

Wildstein obronił swoja pozycję w zarządzie. To ważna informacja bo udowadnia, że PiS popiera prezesa i ten może na nich liczyć w tworzeniu niesterowalnej przez polityków telewizji publicznej.

sobota, 17 czerwca 2006

Remanenty na koniec tygodnia

Szukamy antysemitów

Ewa Milewicz na swoim blogu szuka sladów polskiego antysemityzmu. Służę pomocą. Proszę zainteresować się niejakim Wojciechem Jaruzelskim. Podobno to generał LWP. W latach 60 tych czyścił Wojsko Polskie z oficerów pochodzenia żydowskiego. Czy szanowna redakcja zechce zainteresować się tym ciemnym idywiduum?

I jeszcze o aferze bilbordowej

Nieoceniona i najuczciwsza posłanka PO  Julia Pitera zapytana przez media murem staneła za swoim szefem.  Wyrzekając na Kurskiego  straszyła Kaczyńskich jakie to świństwa Jacek K upubliczni na ich temat gdy przejdzie do innej ( kolejnej partii ). Z wypowiedzi pani poseł wynika że każda partia ma prawo to swoich własnych ciemnych, skrytych przed opinią publiczną interesików. Jeżeli sensacje Kurskiego się potwierdzą to jasne będzie jaki pomysł miała PO na finansowanie działalności politycznej szumnie rezygnujac z publicznych dotacji.

Jedno jest pewne . W wyniku tej afery jednego polityka nam ubędzie. Pytanie którego.

"Dziennik" nadal bez stron internetowych a na bilbordach straszą stare plakaty z pękającymi łańcuchami.

Akcje Agory nadal pikują w dół. Na środowej sesji cena akcji spadła poniżej 30 zł, stabilizując się na koniec tygodnia na 32 zł. Wycena akcji Agory   dokonana przez Dom Maklerski Citibanku to 31.8 zł za akcję. Tę wartość akcję już osiąga ale wszystko wskazuje na to, że spółka będzie nadal tanieć. Właściwie  trudno szacować  dno kursu. Akcję tracą stale na wartości a rynek raczej nie będzie otrzymywał pozytywnych sygnałów od spółki. Umocnienie się opiniotwórczego Dziennika na 3 pozycji wśród gazet codziennych plus pierwsza pozycja Faktu, stawiają Gazetę Wyborczą w bardzo trudnej sytuacji. A przed nami jeszcze proces nakładania się negatywnych sygnałów biznesowych z załamaniem się formuły redakcyjnej Gazety Wyborczej. Antylustarcyjność, agresywność wobec nośnych społecznie pomysłow rządu, utrata charakteru gazety opiniotwórczej, opuszczanie w atmosferze konfliktu czy nawet skandalu uznanych członków zespołu redakcyjnego ( Roman Graczyk ) wszystko to może wytworzyć  opinię o Agorze jako spółce nie radzącej sobie na konkurencyjnym  rynku mediów. Rezygnacja przez spółkę z inwestycji medialnych ( przykład Nowy Dzień, Wysokie Obroty, lokalne Rozgłosnie radiowe)  może ten trend spotęgować i przyspieszyć.

Kataryny od kilku dni nie ma na liście 75 bloxów. To dziwne , bo niedawno była gdzieś w okolicach 20 pozycji. Coś ktoś wie?

czwartek, 11 maja 2006
piątek, 29 kwietnia 2005

Brygada majstra Czuchnowskiego

Nam nie straszne ni trudy ni znoje,
I choć we łbach po dwa mamy zwoje,
Udowodnim, że nawet idioci
Mogą całkiem porządnie napsocić.

Będziem szukać i tropić wytrwale,
Nie osłabniem w tym śledczym zapale,
I na koniec pokażem wam winnych
W Instalacji Przecieków Nagminnych.

Pod Antosiem wykopiem dołeczek,
Spod Leona wyciągniem stołeczek,
I nie spoczniem nim dojdziem do tego,
Że prezesem mianujem Friszkego.

Bo nie o to tu chodzi, że ciece,
Że ktoś jakieś papiery wywlece,
Chodzi o to, by ciekło powoli...
Do Nowaków, esbeków, uwoli.

 
1 , 2
teraz na blogu

Nie czytam czerwonego szmatławca reaktywacja statystyki www stat.pl www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza Prawy Prosty - galba.net.pl Gazeta Polska Kataryna.blox.pl Haribu.blog.onet.pl Geralt.blox.pl Dokwadratu.blogspot.blox.pl Cyberowca.blogspot.com Homester.blox.pl Foxx.salon24.pl reaktywacja
wolnosc.dla.tiszerta.com
Skopiuj CSS