Motto: Miała być demokracja a tu każdy ma własne zdanie Lech Wałęsa
wtorek, 22 marca 2005

Co po wyborach?

Ja zakładam że PO i PiS utworzą nowy rząd. Kaczyński jest gwarancją uczciwości całego nowego układu Władzy. Czerwoni  liberałowie z PO nie mają dokąd uciekać. Nie ma Wałęsy, zdruzgotana lewica, nawet jeżeli Rokita będzie premierem to w sumie będą realizowali spójny prawicowy program. Jeżeli tak będzie, to to czym się dzisiaj emocjonujemy to pikuś w porównaniu z wiedzą którą uzyskamy po wyborach. Konsekwencją będą nowe kadry w prokuraturze, ABW, WSI. Jeżeli dodamy do tego lustrację to przed tym układem i Wyborczą otwiera się wizja iście apokaliptyczna.
Po pierwsze, gazeta po raz pierwszy przestanie być potrzebna władzy, gdyż ta tylko za pośrednictwem rozwiniętych i konkurujących ze sobą mediów elektronicznych będzie w stanie skutecznie przedstawiać swoje racje.
Po drugie GW zostanie wystawiony rachunek za te 15 lat;z tym wiąże się utrata prestiżu, zaplecza gospodarczego, intelektualnego itp.


Myślę że powstanie PD była próbą odwrócenia biegu wydarzeń.Wydaje się, że w GW zbyt wiele pomysłów na pozytywne scenariusze po prostu nie ma.

poniedziałek, 21 marca 2005

O co chodzi Wyborczej?

Zachowanie Wyborczej jest porażające. Największa, opiniotwórcza gazeta kpi sobie z prób dochodzenia do prawdy . Wiem, że te próby są często nieudolne ale przecież Komisja Orlenowska styka się z niezwykle skomplikowaną  materią. Po nitce do kłębka  dochodzi to próby rozwikłania sieci powiązań na najwyższym szczeblu.  Do tej pory z dystansem patrzyliśmy na problemy Ukrainy, Litwy z błogim przeświadczeniem że nas to nie dotyczy. Okazuje się że rodzaj patologi jest porównywalny. Tu  w kraju też mamy do czynienia z tymi samymi elementami; byli TW, służby, wielki biznes i Rosja. U nas  przechodzi to może mniej zauważalnie ale  elementy układu patologi są te same.  Tak jak w przypadku Ukrainy tak i w Polsce można  postawić tezę, że  struktury państwowe zostały zawłaszczone lub podporządkowane  grupie ludzie  stojących ponad instytucjami państwa. To, że u nas nie zamordowano i spalono dziennikarza tak jak  to się stało na Ukrainie, albo że wpływ Rosji jest mniejszy niż w byłych republikach radzieckich to  tylko dowód że brutalizacja  i wpływy Rosji nie zaszły u nas jeszcze tak daleko. Niemniej jednak do momentu powstania Komisji Orlenowskiej  takie niebezpieczeństwo było poważne. To Komisja, jawność jej prac, zainteresowanie mediów/ zwłaszcza elektronicznych/i zdefiniowanie skali  zagrożenia  spowodowały, że  trudniej problem zamieść pod dywan. W tym kontekście rola Gazety Wyborczej i związanych z nią politykami jest bardzo dwuznaczna. Dzisiejszym artykułem Wrońskiego jak i całą  polityką opisywania tego problemu Gazeta Wyborcza sprawia wrażenie siły niezainteresowanej skutecznością  Komisji Orlenowskiej ba czyni próby zdyskredytowania jej i jej członków. Zastanawia mnie motyw tego działania. Czy jest to tylko konsekwencja wyboru drogi popierania idei okrągłego stołu  owocującej min. znanym stosunkiem do lustracji czy też motywy leżą głębiej. Czy jest jakaś nieznana  jeszcze wspólnota interesów łącząca ową grupę z Gazetą Wyborczą?

<link>http://gdanszczanin.blox.pl/html</link>

niedziela, 20 marca 2005

Bardzo ciekawy wywiad z Wyszkowskim , który twierdzi że pierwszymi osobami   oskarżającymi  Wałęsę o bycie agentem SB byli Borusewicz, Kuroń i Helena Łuczywo dążący do obalenia przywództwa LW.
Nadal otwarte pozostaje pytanie, dlaczego  Wyszkowski nie został zaproszony, przepytany przez media.

http://www.rkn.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=1756&mode=thread&order=0&thold=0

czwartek, 17 marca 2005

Kaczyński i Wałęsa

Ależ pryncypialne ataki na Kaczyńskiego. Tymczasem warto pamiętać że nawet Michnik w czasie  zeznań w Komisji ds Rywina powiedział , że jeżeli chodzi o analizę zjawisk patologicznych w Polsce to rację miał Kaczyński a nie on. To nie Kaczyński zdradził Wałęsę ale to Wałęsa  przerażony własnym programem dzięki któremu wygrał wybory , zaczął tworzyć lewą nogę. Dodatkowym polem konfliktu miedzy Kaczorami a Wałęsą były niezrozumiałe znaczenie Wachowskiego i związane z tym szemrane interesy w Belwederze. Wszystkim tym którzy wspólnie z GW pieją nad Wałęsa warto przypomnieć faktyczne dokonania prezydenta, który niczego nie inicjował  a najczęścij kontestował to co robili inni. Przypomnieć tu można  sprawę wycofywania wojsk radzieckich/ ze zdumieniem usłyszałerm ostatnio z ust Wałęsy , że to on załatwił/, niewiara, wręcz niechęć do  Nato, tworzenie niezrozumiałych konstrukcji typu Nato bis., głupie i niebezpieczne dla państwa zachowanie  Wałęsy w czasie puczu Janajewa w Moskwie. Wszystkim zainteresowanym polecam książkę Jarosława Kurskiego nota bene  pracownika Wyborczej, gdzie prezydenturę Wałesy mamy rozłożoną na czynniki pierwszę  i gdzie najlepszą i trafną wg mnie analizę Wałęsy poczynił  Krzysztof Wyszkowski za co zresztą jest przez niego szczerze znienawidzony.

Co do agenturalności Wałęsy są wielorakie dowody począwszy od przyznania się/ depesza PaPu wycofana po paru godzinach/, oświadczenia świadków, którym Wałesa o tym opowiadał,teczka oprózniana systematycznie przez Wałęsę  w czasie gdy był prezydentem. Nerwowość Wałesy wynika z nieumiejętności  spojrzenia na siebie z jakimś dystansem. On, napompowany przekonaniem o własnej  wyjątkowości nie potrafi zmierzyć się z własną przeszłością. Jest to niestety żałosne i będzie przyczyną dalszego spadku autorytetu, bo  nie da się zakazać ludziom myślenia i dociekania  prawdy.

www.gdanszczanin.blox.pl

Dwóch premierów
Zauważyłem ostanio że mamy dwóch premierów; Belka i Rokita. Obaj zarozumiali, napuszeni i nabzdyczeni. Belka z kontraktowego fachowca /miernej jakości, tak na marginesie/ przekształca się politycznego zapalczywca. Widać rola szefa, osoby ważnej politycznie bardzo mu się spodobała. Wyraźnie złapał bakcyla. Niestety bardzo mi się ostatnio nie podoba Rokita, który już myśli kategoriami szefa rządu, dając nam często przedsmak tego czego możemy się spodziewać w niedalekiej przyszłości. Jego manierą staje się ferowanie autorytatywnych sądów; nie wiem ale wg mnie jest tak i tak. Ostatnim przykładem jest stosunek do komisji śledczych. Kto jak kto ale Rokita nie powinien mieć mieszanego stosunku do komisji śledczych. Komisja to dobra rzecz ale ta orlenowska jest beznadziejna. Nie zgadzam się z tą oceną . Pamiętam, że jak się wypowiadała Renatka Beger to ze wstydu chowałem łeb pod koc. Komisja Rywina działała w innej rzeczywistości. Opisywała gry salonowe. W przypadku Orlenu mamy aresztowania, grę wywiadów, prowokację wywiadu i prokuratury, przestępcze zaniechania prokuratury, gangi, mokrą robotę i w konsekwencji rzeczywiste zagrożenie tych którzy chcą odkryć prawdę.
Co do tematu  jest oczywista asymetria w traktowaniu argumentów Kaczora i Kwacha. Teza o teczkach w moskwie jest łatwa do udowodnienia, gorzej jeżeli chodzi o zawartość. W największym skrócie teczka moskieska Kwacha zawiera te materiały które znajdowały się w teczce warszawskiej tyle że przed przetrzebieniem. Jest szansa że jakieś informacje na temat Kwacha znajdują się w archiwach niemieckich.
Dozwolone są tylko NASZE poglądy
Pojawiło się kiedyś bardzo interesujące pytanie związane z Maleszką. Otóż ciekawe czy Maleszka otrzymał akcje pracownicze w związku z wejściem Agory na giełdę. Jeżeli tak to przypominam o roztkliwianiu się Wrońskiego, że Maleszka taki drobniutki i do żadnej pracy się nie nadaje.

Jeżeli zaś chodzi o winy naszych ojców to przydałby się artykuł w mediach nie niszowych na temat rodziny Gazety Wyborczej. Moglibyśmy wtedy zobaczyć na czym polega slogan NASI MOGĄ WIĘCEJ.

W związku histerią Wałęsy dziwi mnie dlaczego Wyszkowski nie pojawił się do tej pory w żadnym głównym programie publicystycznym. Przecież to powinien być hit a tymczasem ani Sekielski w Prześwietleniu , ani Olejnik czy inny z tuzów polskiej publicystyki jakoś nie kwapi się żeby zaprosić kontrowersyjnego gościa. W kolejce stoi Andrzej Gwiazda.
Wałęsa i niestety Tusk prowadzą kampanię przeciwko docieraniu do prawdy, ustalają politycznie poprawną wersję historii, chcą zakazać , ba oni wręcz zakazują prezentowania poglądów, jeżeli nie bedą one zderzone z opinią drugiej strony. Chciałem zauważyć że poglądy Wyszkowskiego tak oburzające Wałęsę , Tuska i Gazetę Wyborczą jakoś nie przerażają Tygodnika Solidarność w którym to Wyszkowski regularnie publikuje. Jakoś nie stoi to w sprzeczności z linią programową , nie oburza to związkowców. Przynajmniej na razie bo za chwilę może się okazać że Wałęsa będzie się domagał zakazu udostępniania łamów TS Wyszkowskiemu. Tym samym będziemy mieli klasyczny przypadek wydania niezależnemu publicyście Wilczego Biletu. Jakoś nikt nie zauważa że działania Wałęsy, Gazety Wyborczej a niestety ostatnio Tuska stanowią zagrożenie dla wolności słowa i mediów. Bo okazuje się że polityk może określać , abstrahując od dociekań historyków, co w histori Polski niepodlega dyskusji . Nowa wersja kłamstwa oświęcimskiego krąży nad Polską.

Rozterki Kieresa

Współczuję, jeżeli wrocławianie wszyscy jak jeden mąż tacy jak Kieres.
Każdorazowa wypowiedź Kieresa to wypłakiwanie się dziennikarzom w mankiet jaki to on nieszczęśliwy, jakie to ciężkie brzemię dźwiga na swoich ramionach. Mam
dość tych jęków. Zadaniem IPN jest opracowanie i
upublicznienie wiedzy o historii najnowszej. Zawód środowisk prawicowycho którym mówi Kieres w wywiadzie dla Wyborczej mógł polegać na tym, że cały czas odwlekane jest w czasie prześwietlenie elit co
samo w sobie oczyściłoby atmosferę w polityce. Nie ma co użalać się nad sobą, że anonimowy działacz prawicy chciał , no właśnie czego chciał? Może upublicznienia 700 metrów bieżących ścisle tajnych akt? A może dostępu do
teczek TW zwerbowanych po roku 1983? A może informacji na temat teczek osób zajmujących kluczowe pozycje w administracji i życiu publicznym. Może trzeba
panu K przypomnieć że gdyby jednak nie ta dysząca chęcią zemsty prawica to Instytutu by po prostu nie było. Ma ochotę Kieres umizgiwać się do lewicy to jego sprawa, ale proszę ode mnie nie oczekiwać zachwytu dla jego zachowań.

PO  kontra Hedora... przepraszam PD.. 

Martwi mnie Platorma Obywatelska, ponieważ jako centrowa i mająca największe poparcie w sondażach partia staje się naturalnym żerowiskiem dla politycznej szarańczy. Platforma cały czas boryka się z tym problemem, przykładem warszawskie koło PO gdzie mamy do czynienia z nieudanymi próbami wyplenienia szarej strefy biznesowej. Z tego punktu widzenia z powstania PD się ucieszyłem gdyż taka formacja jest szarańczy i familii ideowo bliższa. Nastąpiłby naturalny przepływ cwaniactwa, kolesiostwa i służb do partii Frasyniuka. Niestety Tusk i Rokita postanowili zawalczyć o te środowiska. Ostatnie poparcie Wałęsy przez Tuska odbieram jako jeden z tych kroków. Nie musze dodawać że kroków błędnych. Z Wałesą jeszcze nikt nic nie wygrał, Wałesa dziś udzielił poparcia TUskowi i PO ale spokojnie; do wyborów jeszcze daleko a poparcie byłego prezydenta na pstrym koniu jeździ. A w ogóle; ten Tusk to jakiś taki węgorzowaty... /cytat p. prezydenta/.
Z dzisiejszego zeznania, tak jak zreszta z poprzedniego Guźca czyli Wieczerzaka wyłania się obraz / apokaliptyczny / klubu Prezydenckiego działającego także w sposób pośredni. Wieczerzak podał tu przykład swego aresztowania gdzie Biernacki dąży do jego zatrzymania realizując swój pomysł puszczenia w skarpetkach 100 białych kołnierzyków ale o dziwo realizuje zamysł klubu prezydenckego, któremu to Wieczerzak bruździ w Bigu i PZU Życie. Aby było jeszcze ciekawiej do KLubu Krakowskiego Przedmieścia Wieczerzak zalicza Gronkiewicz Walc, mówiąc że jako Prezes NBP i szef nadzoru Bankowego nie sprawowała właściwie nadzoru nad BIG. Oczywiście wszyscy wiemy, że Gronkiewicz ma zorganizować Platformę obywatelską w Warszawie i staje sie jednym z liderów parti. O fascynacji pani Gronkiewicz prezydentem Wałęsa chyba nie musze nikomu przypominać...

wtorek, 08 marca 2005

Smuta na lewicy

A miało byc tak pięknie. Cały spektakl rozpisany w najdrobniejszych szczegółach, perfekcyjna koordynacja. Akcja przejmowania incjatywy politycznej na gruzach lewicy  przy jednoczesnym zaganianiu   PO do narożnika  barbarzyńskiej , skrajnej prawicy. Do jakiegoś momentu akcja  przebiegała bez  większych zgrzytów. Nieoceniona Gazeta Wyborcza kładąca na przedpolu ogień zaporowy, do tego prezydent wyraźnie promujący obrońców III RP.  Elektorat PD rozumiany był jako zachowawcze środowiska Platformy obywatelskiej, mityczne centrum na lewo od niej , plus koncesjonowani przez prezia   działacze  lewicy. Linię podziału stanowiła  obrona III RP, obrona funkcjonujących w tym czasie elit, obrona dorobku III RP  była / jest/ jednocześnie obroną ich dorobku osobistego; sieci powiązać , kontaktów  ludźmi o takiej samej pozycji środowiskowej i zawodowej jak oni. Rodziła sie swoista wspólnota interesu. III RP to my.  Konsekwencją takiego myslenia jest niechęć do upublicznienia powiązań  łączących  te środowiska  i sprzeciw wobec  lustracji środowisk politycznych i gospodarczych. I tu pojawił się pierwszy problem. Badania opini  pokazują że najwięcej przeciwników lustracji jest po lewej stronie sceny politycznej. Retoryka antylustracyjna  mimo polityczno poprawnych  publikacji zmierząjących do zaczarowania rzeczywistości  GW stanowiła zaporę przed przelewaniem sympatii z PO do PD. Jednocześnie nieskompromitowana , kanapowa  Unia Wolnośći jest znakomitą tratwą ratunkową dla  zapadających w polityczny niebyt działaczy lewicy.  Nieuchronność sterowania PD w kierunku lewicy jest jednocześnie zalążkiem  konfliktu starej inteligenckiej Unii z SLDowskimi do niedawna technokratami.
I wszystko mogłoby się w miarę poukładać  gdyby nie Niektórzy Członkowie Komisji. Pojawiający się wątek nieprawidłowości w otoczeniu Kwaśniewskiego stawia całą operację pod znakiem zapytania. Warunkiem  koniecznym powodzenia tej  operacji było niekwestionowane przywództwo prezydenta. To on w obliczu rozpadu SLD był ostatnim łącznikiem  środowisk lewicowych zdolnym  ukierunkować rozhisteryzowane i zagubione  masy. Z dzisiejszego punku widzenia  sądzę że  los PD i partii lewicowych jest przesądzony. Lewicowość i proprezydenckość PD , pojawiające się nowe fakty  na temat  srodowiska prezydenckiego  wszystko to  tworzy krajobraz smuty w której przynajmniej na nastepną kadencję   pogrąży się lewica. Oczywiście już teraz  oczekujemy nowego Leszka Milera  obiecującego gruszki na wierzbie. Spokojnie; pojawi się na pewno.

Polowanie na KNURA
I co teraz? Prezio sie zaprze, nie będzie przychodził na wezwania. Będziemy mieli spór prawny, niemniej jednak opinia publiczna potraktuje zachowanie Prezia jako wywyższanie się pierwszego obywatela RP. Jak rozumiem zastrzeżenia prawne,  dotyczą one urzędu Prezydenta ale małżonki już nie? Spodziewać należy się niebawem wezwania żony prezydenta. W tym momencie sytuacja stanie sie co nieco niezręczna .Dla Komisji; bo jak nie może przesłuchać Prezia to czepia się żony. Dla prezia zaś; bo wyjdzie na to, że żona ma więcej jaj i odwagi niż mąż.
Kluczem jest jakie dokumenty ma Komisja.
Jeżeli dokumenty są poważne to myślę że problem kto z kim i po co, po lewej stronie sceny politycznej nie ma żadnego znaczenia bo to jest straszliwy cios w to środowisko. To także dramat dla Partii Demokratycznej- sepuku politycznego patrona uniemożliwia realizację postawionych celów. Zwłaszcza w kontekście wyjaśnianej roli Belki w nieprawidłowościach w BIGU. Prezio a przedtem Wyborcza twierdzili że odbywa się polowanie na prezydenta i że to jest zamysł polityczny. Zgadzam się z tą opinią. To jest polowanie na Prezia. Rzucone na forum komisji tezy, uwiarygodnione pośrednio przez zeznania świadków obecnie się materializują. Jeżeli Komisja znajdzie twarde dowody to polowanie zakończy się sukcesem.

Maleńkie kłamstwa Prezia;
=wbrew wczorajszym twierdzeniom że lista darczyńców fundacji J Kwaśniewskiej jest upubliczniona w internecie twierdzę że tak nie jest a przynajmniej nie ma o tym żadnej wzmianki na stronach fundacji,
=to jak się w końcu prezio dowiedział co zaszło w sobotę między Dochnalem a Kmisja? Raz mówił , że z  co najmiej dwóch gazet a raz że donieśli mu o tym świadkowie.
A pamiętacie jeszcze Wakacje ze szpiegiem? trochę to inaczej wygląda z dzisiejszego punktu widzenia.
piątek, 18 lutego 2005

Zmiany w Wyborczej muszą nastąpić.

 Nie wiem  nic o plotkach na ten temat. Gazeta jest elementem rynku kapitałowego, współwłaścicielem  Agory są  poważne instytucje kapitałowe, w których zarządach zasiadają często bardzo młodzi ludzie. Oni nie rozumieją kozackich zachowań Michnika. Im dłużej będzie trwał stan, w którym Gazeta idzie  pod prąd społecznych oczkiwań tym  pewniejsza jest jej klęska. To nie 92 rok gdy w kilka godzin można było obalić rząd Olszewskiego. Dzisiaj   linia programowa Gazety  nie jest już dogmatem. Widać to szczególnie po zachowaniach polityków i dziennikarzy z innych mediów. Dzisiaj krytyka wyborczej staje się powszechna. Po odejściu Michnika są dwa scenariusze A/ wariant  permanentnego kryzysu GW. Zauważcie że ostatnie zawirowania miały miejsce pod nieobecnośc Wielkiego Redaktora  i okazało się że gazeta to kłębowisko Michników bis.  Inteligentny i pragmatyczny  Zarząd  a za taki uważam  Rapaczyński może nie być w stanie wpłynąć  na redakcję która się będzie kompromitowała takim artykułami jak  powołanie Partii MAryja.B/  wariant ewolucyjnych zmian czyli stopniowego wyciszania gazetowych oszołomów, stawiania na ludzi młodych, dopuszczania świeżej krwi.
Warian B jest mniej prawdopodobny bo GW  to specyficzne  bardzo jednorodne środowisko, familia, ludzie bardzo mocno związani ze soba poglądami i życiorysami. Fakt, że najważniejsze osoby w redakcji są jednocześnie akcjonariuszami Agory powoduje że gazeta ma tu do czynienia z węzłem gordyjskim. Plany Zarządu powołania nowej gazety bezpośrednio konkurującej z Faktem może być właśnie sposobem rozwikłania tego węzła.


Brygada majstra Czuchnowksiego (autor: Witek.Bis)


Nam nie straszne ni trudy ni znoje,
I choć we łbach po dwa mamy zwoje,
Udowodnim, że nawet idioci
Mogą całkiem porządnie napsocić.

Będziem szukać i tropić wytrwale,
Nie osłabniem w tym śledczym zapale,
I na koniec pokażem wam winnych
W Instalacji Przecieków Nagminnych.

Pod Antosiem wykopiem dołeczek,
Spod Leona wyciągniem stołeczek,
I nie spoczniem nim dojdziem do tego,
Że prezesem mianujem Friszkego.

Bo nie o to tu chodzi, że ciece,
Że ktoś jakieś papiery wywlece,
Chodzi o to, by ciekło powoli...
Do Nowaków, esbeków, uwoli.


środa, 16 lutego 2005

Wyborcza publikuje list niejakiego Szaniawskiego

Przepraszam bo już się pogubiłem czy w tym przypadku mamy do czynienia z lustracją dziką i barbarzńską  czy cywilizowaną? Ogólnie to Wyborcza jest za lustracją cywilizowaną ale jak jest okazja żeby komuś dokopać to hamulce puszczają. Oczywiście gdyby inny redaktor z innych mediów zrobił by coś takiego to  Wyborcza  byłaby pełna oburzenia. Rozumiem że Urban jest w tym  przypadku autorytetem i wiarygodnym źródłem. I jeszcze małe pytanie czy ten list to wynik przeszukiwania archiwów SB  przez Michnika za czasów rządu Mazowieckiego. Czekam  teraz na opublikowanie w GW sfabrykowanych przez NIe lojalek Kaczyńkego. Ile  i na kogo ma jeszcza haków urban z michnikiem> Proponuję żeby  oddali te kwity fachowcom z  IPN .

Dlaczego Wałęsa nie lubi Wyszkowskiego?  Może poniższy tekst da odpowiedź na to pytanie.

 Jarosław KURSKI - "WÓDZ - PRZEDOSTATNI ROZDZIAŁ"
Gazeta Wyborcza - 1992/04/22

Krzysztof WYSZKOWSKI: Jeżeli prezydent, zwierzchnik sił zbrojnych, stabilizuje i umacnia w wojsku stare, komunistyczne układy, broni Kołodziejczyka i Wawrzyniaka - to znaczy, że sprzeniewierza się własnemu powołaniu.

Upór, z jakim rozbija on scenę polityczną, jest konsekwencją radykalnego niezrozumienia, czym jest państwo. "Państwo i ja" - myśli Wałęsa i są to dla niego wartości równoważne, a może nawet "ja" jest wartością wyższą niż Polska.

Krzysztof WYSZKOWSKI: Półtora roku prezydentury nie ujawniło żadnych czynników twórczych.

W wymiarze społecznym - ciężka klęska. Wydawało się, że tu Wałęsa jest najsilniejszy, że tu nie musi się niczego uczyć. Prezydent społeczeństwa nie zjednoczył, nie poruszył ku nowym celom, a jeśli nawet o tym mówił, było to tylko gadanie, które niecierpliwi nawet prostych, najwrażliwszych na jego retorykę, ludzi.

W wymiarze gospodarczym - mniej niż zero: destabilizacja, pomysły o redukcji cen o 100 proc., rozdawanie po 100 milionów, hasła w rodzaju: "Sami naprawiajcie swoje fabryki".

W wymiarze polityki zagranicznej - nic, mimo tak korzystnych okoliczności. Historia sama niesie nas w dobrym kierunku. Dziś się wydaje, że wystarcza to, co osiągamy płynąc na fali. Rzeczywistość jest jednak inna. Za nieróbstwo, błędy, bierność przyjdzie nam jeszcze zapłacić. Wałęsa niczego tu nie zdziałał, niczego nie wymyślił. Zawsze się ociągał. W sprawie Trójkąta Wyszehradzkiego nie do niego należała inicjatywa, choć był to ewidentny, polski obowiązek. Litwa, stosunki z Rosją, Jelcynem - też niepowodzenia. Jego postawa za granicą po prostu nas upokarza. Jeżeli nawet Geremek potrafił powiedzieć, że kompromituje on Polskę, to znaczy, że tego już się nie da ukryć.

W wymiarze politycznym - katastrofa najgłębsza. Celem winno być, a nie jest, umacnianie, stabilizowanie państwa. Teoria popierania słabych (jeśli ktoś wyrasta, on go obniża, jeśli spada, on go podciąga), teorie o "nogach" - to wszystko tuszowanie konsekwentnej akcji na rzecz dezorganizacji i niszczenia życia politycznego. Gesty wobec komunistów i OPZZ są historyczne, ale w sensie odstępstwa od podstawowych wartości.

Krzysztof WYSZKOWSKI: Ci, którzy znają Wałęsę, wiedzą, jak swobodnie traktuje on interes państwa. Jego punktualność jest jedynie przykrywką dla nieróbstwa. Wałęsa ciągle powołuje się na swoje przemęczenie, tysiąc proc. normy itd. To czysta mistyfikacja. Belweder jest "zamknięty", więc skutecznie chroni się przed ujawnieniem faktu, że tam się nic nie robi, że tam jest pustka, którą zapełnić mają działania pozorne. Np. ostatnia koncepcja EWG- bis i NATO- bis to typowa ucieczka w deklamatorstwo dla tuszowania kompletnej jałowości. Za takie rzeczy się płaci, tu się nie da niczego zagadać.
Krzysztof WYSZKOWSKI: Wałęsa obciążony potężnym zobowiązaniem na rzecz czynienia dobra ma skłonność i potrzebę gromadzenia wokół siebie ludzi reprezentujących pragmatyzm, cynizm, podłość i zło, słowem wszystko to, co jest przeciwieństwem dobra. Ma być charyzmatycznym przywódcą, skupionym na realizacji idei, ale jest też konkretną konstrukcją psychiczną, człowiekiem dbającym o własny, materialny interes. Ktoś mu musi załatwiać pieniądze. Musi więc mieć w otoczeniu wiernych sobie ludzi, skazanych wyłącznie na niego, bo bez niego nic nie znaczą. Nie mogą to być ludzie polityki ani ludzie, którzy mogą go zdradzić w jakikolwiek sposób. Muszą być jego prawdziwymi niewolnikami, by czerpiąc sami korzyści z obecności przy prezydencie, przysparzali korzyści i jemu. Ten mechanizm doprowadza do kumulacji jednostek o niskim morale, tworzy w otoczeniu prezydenta klimat kryminogenny. Jednak posiadanie takich ludzi to istotna psychologiczna potrzeba Wałęsy.

wtorek, 15 lutego 2005
Ponton kontra Borsuk

Tak z obywatelskiego obowiązku skopiowałem   dla potomności  połajanki Prezydenta wobec  Borusewicza .

Dla usprawiedliwienia Wałęsy pamiętajmy że miał w tych dniach 40stopni gorączki. Życzę zdrowia...

•  Re: Major Bąbel miał rację. Rozmowa z Bogdanem Bo

   Przeczytaj komentowany artykuł »
   lwprezydent   12.02.2005 12:35  + odpowiedz    




Bogdan Borusewicz przed graffiti przedstawiającym Andrzeja Gwiazdę, Lecha
Wałęsę i Alinę Pienkowską. Stocznia Gdańska, luty 2005
Fot.Damian Kramski
Pierwszy raz mnie posadzili przez agenta w 1968 roku

Ilu trzeba ludzi, żeby zrobić rewolucję?

A jaka ona jest? Kto naprawdę zrobił Sierpień? W świadomości milionów został
Wałęsa skaczący przez mur stoczni. Ale kiedy Wałęsa skacze, 14 sierpnia o godz.
10, to stocznia już stoi, strajk trwa od czterech godzin. Więc kto go zrobił?

Przecież mówię: trzech młodych chłopaków i Wałęsa. Wałęsa był ważny, bo oni
byli młodzi, więc wiedziałem, że jak zaczną agitować, wejdzie jakiś stary
stoczniowiec na koparkę czy na skrzynię i ich spyta: "Dzieci macie?". "Nie
mamy". "No to sobie strajkujcie". Wałęsa dzieci miał, był już po czterdziestce,
po Grudniu 1970 roku, miał mir. Ale się wahał. Mówi na tym podwórzu: "Dziecko
mi się właśnie urodziło". Ja: "Musisz tam wejść, bo oni się boją". Ci trzej
młodzi ludzie, wspaniali ludzie, naprawdę się bali. To ich przerastało: w kilku
ruszyć 10 tysięcy stoczniowców. Jeśli się nie uda - to co? Ja ich tam posyłałem
trochę jak żywe torpedy...

Wyjaśniam Bogdanie
To nie było wahanie , to było zdawanie sobie sprawy ,że nie będzie odwrotu w
moim przypadku ,po doświadczeniach z 1970 r i późniejszych akcjach SB musiało
by mnie zabić i że to ja będę musiał być całkowicie oddany bez cienia
zwątpienia ,a tak naprawdę na nikogo nie będę mógł liczyć ,nie będzie czasu na
konsultacje ,demokracje .Mało kto wytrzyma psychicznie i to było wewnętrzne
pytanie do mnie sam do siebie , czy to już ten czas ,czy nie za wcześnie ,na
ten bój . Twoje doświadczenie teoretyka różniło się od mojego praktyka tym że
trzeba to wykonać fizycznie przy mało przewidywalnych sytuacjach ,zawsze być
szybszy , zawsze mieć argumenty ,leprze od przeciwnika na każdy możliwy temat i
okoliczność ,a po przeciwnej stronie sztaby ludzi w układzie międzynarodowym
psycholodzy , analizy , planowane zagrywki , jak pamiętasz , różne , o
konsultacjach u nas n nie mogło być mowy ,a wasze zachowania ,łapanie za ręce ,
pretensje , podkładanie nogi ,dywersja od środka ,próba strucia , potem próba
porwania przez Gwiazdową z okrzykiem do tłumu uważajcie to agent SB i ja to
wszystko zniosłem , już nie wspomnę o podsłuchach , agentach .Ile razy ty sam
stawałeś przeciw ,utrudniałeś mi działanie , sprzeciwiałeś się trafnym jak dziś
widzisz moim propozycją , a było trochę tego , ja ci zapominam i nie wyciągam
więc zastanów się nad Twoim kompleksem Wałęsa minimum nie posuwaj się do
kłamstw ..
Czy Ty pomyślałeś że gdybym próbował zgodnie z ustaleniami dojść do
stoczni musiałbym być zatrzymany przez SB profilaktycznie , że jedyna możliwość
dojścia była właśnie trafić na dobry moment sprawdź papiery SB od pierwszego
ruchu zdobyłem przewagę nad SB .Ja myślałem że po czasie ,po faktach i
osiągnięciach koledzy moi przeproszą mnie za wiele kłopotów ,pomówień i
podziękują za wspaniałe jednoosobowe całościowe pokierowanie walą do
zwycięstwa ,Nigdy nie myślałem że tak mali okażą się tak wspinali w walce

A gdyby się nie udało?

Gdyby się nie udało, toby poszli na lata za kraty. Ale ja z nimi.
No, mniej więcej. Więc mnie się wydawało, że podwyżka 10-procentowa jest w
porządku. To była dość zabawna dyskusja inteligenta z robotnikiem. Stanęło na
półtora. Przygotowałem cztery grupy ulotkowe , które miały od rana rozdawać
bibułę w kolejkach elektrycznych. Jedną z tych grup miał prowadzić Wałęsa.

Wyjaśniam Bogdanie

To nieprawda ja miałem tylko być i poprowadzić do zorganizowanej walkę .Żadnej
grupy bo i jak z zewnątrz nie zapominaj że ja już wtedy byłem pod stałą
inwigilacją na co są papiery SB

Gdzie pracował po wyrzuceniu ze stoczni.

Ale miał w otoczeniu agenta, każdy jego ruch był kontrowany przez bezpiekę. I w
1978 roku z Elektromontażu też go z całą grupą wyrzucili. Z tego powodu chcieli
zrobić strajk we własnej obronie, zwołali wiec w stołówce. Dyrekcja wpuściła
jego i sześciu strajkujących, a potem zamknęli drzwi i oni zostali sami. Tak
się skończyło. Jednak to sprawiło, że Wałęsa miał za sobą ten chrzest bojowy,
którego moim młodzieńcom brakowało. Podejmując próbę strajku w
elektromąntarzu , wykazał się wielką odwagą
Omawiamy zadania. Odpowiednia część ulotek jest już przerzucona za bramę
stoczni, transparenty też. Trzeba o szóstej zebrać kije od szczotek, nadziać
hasła, wyjąć bibułę z ukrycia i zacząć ludziom rozdawać w szatni. Jak się zrobi
większa gromada, to iść przez stocznię. Wołać "strajkujemy!", nie wdawać się w
dyskusje. Na tym podwórzu ja i chłopaki, z którymi to już kilka razy
przerabialiśmy, opowiadamy cały ten scenariusz Wałęsie. Przekonujemy go, że się
uda. Bo on już próbował wcześniej zrobić strajk w Elektromontażu.

Wyjaśniam Bogdanie

To że miałem w pobliżu agenta ja o tym wiedziałem ,Natomiast Ty miałeś jeszcze
bliżej agenta z DDR i innego i o tym nie wiedziałeś może byś opisał jego
działania przy dzisiejszej znajomości dokumentów , jakie szkody poczynił n/p
kazałeś opisać mi grudzień 1970 rok , ja to zrobiłem dość szczegółowo i że to
trafiło od Ciebie do SB czy wiesz że z tych opisów w wspaniale pasujących
zrobiono donosy Bolka
. Poczuj się trochę poza kompleksem i stań po stronie
prawdy i nie opowiadaj kłamstw ;bo zmusisz mnie do reakcji ,wyciągnięcia
świadków ,faktów i dowodów
,O mnie możesz być spokojny ja całkowicie oddałem
się walce , miałem wybitne szczęście i nie zrobiłem niczego czego można by się
wstydzić żadnej wrednoty , żadnej bezsensownej złośliwości ,czy nieuczciwości ,
a już pomysł w współpracy z SB nie powinien mieścić się nikomu w głowie .1970
r. rozegrałem jak potrafiłem najlepiej SB się nie dałem i gdybym miał
powtórzyć w tych samych warunkach zrobiłbym tak samo
Warunki dyktują możliwości .


•  Re: Major Bąbel miał rację. Rozmowa z Bogdanem Bo
   Przeczytaj komentowany artykuł »
   lwprezydent   12.02.2005 16:26  + odpowiedz    





Bogdanie B. zrobiłeś to co zrobiłeś to tylko świadczy o Twojej wielkości, a
może o małości .Myślałem że czas Cię wylecz z kompleksu Wałęsy ,ale niestety A
prawda jest prosta po propozycji daty strajku ;;;;resztą zdecydowanie należała
do mnie ;;ja kierowałem całością walki do zwycięstwa ,czasami bardzo ułatwiałeś
robotę SB nie chciej bym musiał Ci udowadniać .Widzisz ja nie atakuję po
naszej stronie ,ALE BRONIĆ CZĘSTO PRAWDY będę musiał
.Pozdrawiam LW

I i II wersja Listu Wałęsy

Wpis jest z niedzieli 13 lutego, z godziny 10.59. Jest co prawda  anonimowy ale zawiera mimo nieuporzadkowania /wybaczcie  eufemizm/wszystkie tezy opublikowanego  kilka godzin później listu znanego z Gazety Wyborczej.  W oświadczeniu Wyszkowskiego z poniedziałku jest fragment  w którym mówi że  dostał  wcześniejszą wersję tego listu pełna  emocji, wulgaryzmów i pomówień. Uważam że to jest ten text. Ocenę pozostawiam czytelnikom

•  Re: Major Bąbel miał rację. Rozmowa z Bogdanem Bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

   Przeczytaj komentowany artykuł »

   Gość: leon   13.02.2005 10:09  + odpowiedz    

-Pisane w czasie słuchania relacji z dyskusji w stadzie O Rydzyka Nie jestem
już wstanie cicho siedzieć i przyglądać się poczynaniom polityko-podobnym w
ośrodku O Rydzyka . Nie mam nic do tematów religijnych ,dlatego to dla mnie
dramat ,ale cóż można , nie widzieć i nie słyszeć. Na Boga ,Ludzie
opamiętajcie się .Boże wybacz mi ,ale to się nie da oglądać i słuchać .Można
zwątpić w wiarę i w człowieka .Ojciec Król , O. Rydzyk i całe to środowisko
zostało dobrane chyba przez szatan , by zniszczyć wiarę i Polskę . Ja naprawdę
i nie tylko ja tak to oceniam Tak się nie da budować , to musi się źle
skończyć .Przez te mroczne nieodpowiedzialne typy .Czy można żądać od
przedszkolaka by uniósł ciężar 500 kg . Czy można było więcej i lepiej
przeprowadzić całość tej walki , proszę bardzo trzeba było zrobić ,miałem pod
bokiem jednego z tych bohaterów Wyszkowskiego i co zrobił co pomógł .bez
przerwy rył , intrygował to mit omam. sexekscentryczny , poznałem jego żony
swego czasu . Źle że ja z pod znaku Maryi muszę włączyć się w zdecydowaną
walkę wszędzie gdzie to tylko możliwe ,, Za wiarę i Ojczyznę byłem i jestem
gotów oddać wszystko . Wasza budowa ,wasze zbiórki w całym świecie , wasze
opowiadania bzdurne w tematach politycznych ,tego typu muszą ,być zrujnowane bo
na kłamstwie ,pomówieniach ,cynizmie braku odpowiedzialności ,na piachu ,fałszu
powstają .Ja w imię szczerej Wiary w imię prawdy , w imię Patriotyzmu mam Was
dość .Nigdy nikt mnie nie pokonał i nie zastraszy ,można mnie zabić , ale nie
pokonać w temacie wiary i Patriotyzmie To prawda w mię Boga ,Patriotyzmu udało
by mi się więcej osiągnąć ,ale właśnie to takie typy , jak tu teraz udają że
budują ,że robią .dla Polski dla Wiary nie pozwoliły mi więcej osiągnąć z
małych nędznych pobudek Pan Bóg jeden zna prawdę i intencje .Ja jednak
przypominam grupę którą swego czasu z definiowałem dokładając do dwóch
wcześniej zdefiniowanych .Praktykujący nie wierzący i chyba z tym mamy
poczynienia . Boże wybacz mi ,w imię Twej Chwały poprowadź mnie ,każdy wyrok
przyjmę z pokorą . Lech Wałęsa .
Tekst zostaje rozesłany wszędzie gdzie się da od dnia 14-02 2005 r w dniu
dzisiejszym otrzymują ośrodki katolickie może coś podpowiedzą

Słuchajcie mądrale bez okrągłego stołu bez walki lat 80 komuniści by sami
odeszli wraz z armią sowiecką i kto miał od nich to odebrać i co by
zaproponował Narodowi .Jak można tak tumanić naród .jak można takie bzdury
wciskać .Wyszkowski zapomniał o jednej grupie agentów do mąciciele
zakompleksieni . tchórzliwy, czyhający na padlinę , popaprańce , swą
postawą , intrygami , jeszcze większe szkody wyrządzaliście niż , SB . Możecie
odegrać rolę tylko za węgła , tylko podstępem , tylko zakazując ,
wykluczając ,bo w uczciwej walce nie macie szans .ale niedługo się na Was
poznają i wystawią rachunki .Opamiętajcie się i przestańcie mącić i niszczyć
ten z męczony Naród .Ojcowie nie dajcie nabierać się temu cynikowi zawsze
tylko cwaniaczył , tylko ślizgał się ,czyhał z podstępem , nic nigdy nie
zrobił porządnie .Co za bzdury to opowiada ,już nawet tu staje się
niesmaczne .Po tym co mówi w tym momencie Wyszkowski to juz psychiczne , to
wariactwo , przyglądam się Ojcu On chyba w to wierzy ,Oni chyba napili się
szaleju , czy to łatwowierność czy naiwność Ojca K. czy też choroba jedna z
psychicznych , czy w tym miejscu oni się tak dobierają z takimi
predyspozycjami . To niesamowite .Lech Wałęsa

Premiera Olszewskiego i miń Macierewicza uważacie za bohaterów lustracji ;
powagi cały ten numer był po ,to by się utrzymać przy korycie .tu nie o Polskę
chodziło .rzucono źle przygotowaną lustracje by pokłócić tak scenę, by nie mógł
długo żaden rząd powstać. To małpy z brzytwą .Sprawcie fakty i odpowiedzi ,co
miało być po tej akcji z Polską .Żadnego przygotowania ,żadnego
pomysłu ,żadnego zabezpieczenia , żadnego do dziś możliwego rozwiązania i
postawienie kraju przez sparaliżowanie wszystkie ośrodki władzy .Mieliście
szczęście że Prezydentem był LW i uratował Was po raz kolejny .Do dziś tego nie
zauważyliście , co za tępota ,

Lustracja tak możliwie pełna jest konieczna ,aż pod Grunwald trzeba wyjaśnić
pracę agentów ,ale uwzględniająca TREŚCI .RÓŻNE .To jest taki kolosalny
problem ,że bez mądrości i przygotowania tak będzie wyglądać .,albo że za mojej
Prezydentury należało to zrobić .z kim ,czym i jak , naokoło agenci ,
cwaniacy , intryganci typu waszego administracja Pałacu to spadek po
Jaruzelskim ,a człowiek posłany wcześniej by podpatrzył i wykonał to w
odpowiednim czasie zdezerterował ,pamiętnie w tedy nazwany gnidą .Bez Partii ,
zaplecza programu i znajomości rzeczy ; to by wyszedł dopiero
potworek .Systemem prezydenckim dekretami tak i ja bym tego dokonał .Ale z
takimi ludźmi jacy tu często się spotykają ;to że do; zwycięstwa doprowadziłem
Was ,nie mówiąc już o walce z SB i komunistach z nimi było łatwiej walczyć
niż ,was przekonać , to naprawdę cud . Jeśli popełniłem błąd to tu ,oddając
zwycięstwo Społeczeństwu ,bierzcie sprawy w własne ręce .Na razie przegrywa
moja koncepcja ,ale jutro odpadną szaleńcy mitomani i okaże się prawda ,źle
będziecie w niej wyglądać Spiskowa wersja świata w głowach maniaków mitomanów
tu bez lekarzy nic się nie da zrobić szkoda czasu .Ja na całym globie będę w
każdym czasie ostrzegał przed Wami ,nazywając Was grupą psycholi od Rydzyka ,
zniechęcając do nabierania się na wasze mądrości .Lech Wałęsa
Boże co ten Wyszkowski bredzi ,niech się martwi o siebie ja mam czyste
sumienie ,nigdy nie byłem agentem próbowano w walce podrabiać dokument co
udowodniłem i zawsze udowodnię ,tylko chcą mnie pomniejszyć , zazdroszczą
mi .co za nikczemności i to w obecności naiwnych Ojców .,albo to naprawdę wy
jesteście zdrajcami .trzeba się temu przyjrzeć . Wykorzystują trudności reform
i niezadowolenie mas dla windowania się w karierze .Co za tępota .Sytuacja była
na skróty taka w tamtym czasie .Komunizm wyczerpał swoje możliwości ,trzeciej
drogi do dziś nie ma ,pozostało kapitalizm zbudować ,bez kapitału i
Kapitalistów ,Doły ,masy bez aktywności i pojęcia i bez środków .Rwie się
kooperacja ,rozwiązany ZSRR, układ Warszawski , utrata kooperacji ,rynków
zbytu ,NRD odeszło do RFN .Nie ma Kadr Nie ma Planów, programów , puste pułki
sklepowe ,.Komuniści przeszkadzają , prowokują ,głupole z naszej strony ;
popisują się tak jak dziś u O Rydzyka .W takich warunkach podpalić kraj można
bardzo szybko , a opanować jak i kto .Udało się mimo wszystko przeżyć ten
najgorszy czas improwizując wciąż .Trzeba było ratować się budowaniem
kapitalizmu od góry .Znaleźć gospodarzy na wszystko co możliwe żeby zatrzymać
procesy walenia się ,nie ważne jak .ale niech się zatrzyma walenie .Od góry to
źle wyglądało .Gdyby mnie słuchano i popierano a nie ryto i przeszkadzano
wszystkimi możliwymi sposobami i ze wszystkich możliwych stron . byłem w stanie
poprowadzić i wyprowadzić Kraj ,znacznie lepiej, znacznie mądrzej i
sprawiedliwiej , przy mniejszych stratach .System Prezydencki ,dekrety , Plan
Marszala nowej generacji ,100 mil jako równy start do uwłaszczenia i jeszcze
parę pomysłów które w tedy zgłaszałem .Komunizm pokonany , proletariat poczuł
moc. Czym większy zakład pokomunistyczny ,tym silniejsza Solidarność , tym
bardziej, w tych warunkach nie potrzeby ,do likwidacji , nie ma wyboru i jak to
zrobić ,kto się na to z proletariatu zgodzi .,Tak można było lepiej ,można było
szybciej ,można było sprawiedliwiej ,no to trzeba było zrobić , ja dałem z
siebie wszystko bez zdrad , intryg ,z Bogiem z księdzem , codziennie
zaczynając dzień od mszy świętej .To mnie zdradzono ,to mnie
spoliczkowano ,zwycięstwem Kwaśniewskiego i potwarzą agenturalną ,przygotowaną
przez SB ,a wykonaną przez zakompleksionych kolegów .Przedstawiałem dowodów
przyprowadziłem

A oto wersja 2, poprawiana z godziny 17,08

Jasna Góra: górale dziękują za zdrowie Papieża
Autor: lwprezydent
Data: 13.02.2005 17:08
 skasujcie opinię


+ odpowiedz





, tylko przez negatywne działania, zakazując, wykluczając, niszcząc dobre
imię. W uczciwej walce nie macie szans. Mimo waszych działań Polska dojrzewa,
ludzie już się na was poznają i wystawią rachunki.
Apeluje - opamiętajcie się i przestańcie mącić i niszczyć ten zmęczony Naród.
Byłem gościem waszych rozgłośni i cały czas mam nadzieje, że wyjdziecie z
cienia. Nie chce wierzyć, ze pod sztandarem Maryi może kwitnąc taka obłuda.
Jestem zbulwersowany dzisiejszym programem. Ojcowie nie dajcie nabierać się
temu cynikowi, który zawsze tylko ślizgał się i nic nigdy nie zrobił
porządnie.
Treści audycji z udziałem p. Wyszkowskiego ocierają się o poziom bredni
wariata
i sprowadzają dyskusje do poziomu korytarzy szpitala psychiatrycznego.
Obserwowałem Ojca prowadzącego… Czy Ojciec Król w to wierzy? Jeśli tak, to
przerażające.
Po raz kolejny wraca problem lustracji. Premiera Olszewskiego i ministra
Macierewicza uważacie za bohaterów lustracji? Powagi! Cały ten zamęt był po,
to
by się utrzymać przy władzy - tu nie o Polskę chodziło. Rzucono źle
przygotowaną lustracje by pokłócić scenę polityczną, by nie mógł długo
powstać
kolejny rząd. Sprawcie fakty i zapytajcie o plany, co miało być po tej akcji
z
Polską? Żadnego przygotowania, żadnego pomysłu, żadnego zabezpieczenia dla
Ojczyzny – sparaliżowanie kraju i wszystkich ośrodków władzy. Mieliście
szczęście, że Polska miała Prezydenta i uratował Ją po raz kolejny. Wy tego
nie
widzicie, ale Historia to oceni.
Jestem zwolennikiem lustracji. Pełna lustracja jest konieczna –
przeprowadzona
odpowiednio i w miarę możliwości. Trzeba patrzeć na okoliczności, czasy i
możliwości w danym momencie historycznym. Jest to kolosalny problem, że bez
mądrości i przygotowania tak będzie ona wyglądać jak teraz. Mówicie
wielokrotnie, że należało to zrobić za mojej prezydentury. A ja was znowu
pytam: z kim i jak? Naokoło agenci, cwaniacy, intryganci typu waszego gościa.
Administracja prezydencka to spadek po Jaruzelskim, a jedyny człowiek posłany
wcześniej by przygotował się do prowadzenia urzędu zdezerterował. Bez partii,
zaplecza, programu i znajomości rzeczy - co miało z tego wyjść? Do tego
potrzebny był odpowiedni system i przygotowanie. Proponowałem system
prezydencki z dekretami. Może wtedy bym tego dokonał, ale przecież i wtedy
potrzebni byliby odpowiedni ludzie, nie dokonałbym tego sam. Macie tu wielu
gości, ale tak ich dobieracie, że oglądając i słuchając waszych audycji
zastanawiam się, jak z takimi ludźmi udało się doprowadzić do zwycięstwa? A
dokonać lustracji..? Dlaczego łatwiej było walczyć z SB i komunistami niż was
przekonać?
Jeśli popełniłem błąd to tylko pozwalając na podziały po zwycięstwie, mówiąc
Społeczeństwu „bierzcie sprawy w swoje ręce”. Może potrzebny był okres
umocnienia jedności „Solidarności”, pracy blokiem. Ale wiedziałem, że to
byłoby
sztuczne dla demokracji, wiedziałem ze nie można zastąpić jednego monopolu
drugim. Na razie realizacja tej pluralistycznej koncepcji pozostawia wiele do
życzenia, ale wierzę, że jutro odpadną szaleńcy i mitomani. Prawda zwycięży,
powstanie dojrzałe wolne Społeczeństwo i okaże się, że wasza spiskowa wersja
świata powstała jedynie w głowach fałszerzy prawdy, nie będzie miała
amatorów.
Niestety na dziś doprowadziliście do tego, że na całym świecie, podczas mych
rozmów z Rodakami będę ostrzegał przed Wami, nazywając Was „grupą psycholi od
Ryzyka”, będę zniechęcał do nabierania się na wasze mądrości i fatalistyczne
teorie.
Jeszcze raz, chociaż mówiłem to już u was, pisałem o tym, podkreślam: mam
czyste sumienie, nigdy nie byłem agentem. Próbowano w okresie walki podrabiać
dokumenty. Jest to już od dawna udowodnione. Jak długo w waszych programach
będziecie pomniejszać moje zasługi? Czy wynika to z zazdrości waszych
rozmówców, czy z naiwności Ojców? Jak tak można? Jak można tak mącić ludziom
w
głowach? W


teraz na blogu

Nie czytam czerwonego szmatławca reaktywacja statystyki www stat.pl www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza Prawy Prosty - galba.net.pl Gazeta Polska Kataryna.blox.pl Haribu.blog.onet.pl Geralt.blox.pl Dokwadratu.blogspot.blox.pl Cyberowca.blogspot.com Homester.blox.pl Foxx.salon24.pl reaktywacja
wolnosc.dla.tiszerta.com
Skopiuj CSS