Motto: Miała być demokracja a tu każdy ma własne zdanie Lech Wałęsa
Blog > Komentarze do wpisu
Co robić aby coś zrobić
Cóż...nie będę oryginalny..;)
Sprawa dotyczy Gazety Wyborczej. Czytam tę gazetę od zawsze. Niemniej jednak jestem  wobec niej bardzo krytyczny. Podejrzewam , że gazeta ma bardzo specyficzna klientelę czytelniczą.Myślę że jej światowy ewenement  polega na tym
,że  duży i stale  rosnący odsetek czytelników  stanowią ludzie którzy jej zwyczajnie po ludzku nie cierpią, dla których kontakt z G jest często codziennym perwersyjnym doznaniem intelektualnym. Nie mówię tu o ludziach tzw"przerobionych na swoje kopyto", zindoktrynowanych, poprawnych politycznie . Mówię o  tzw grupie 'kontestatorów'. Ludzi którzy przechowali w sobie zdolność samodzielnego myślenia , wyciągania wniosków i odwagę  dzielenia się z nimi z otoczeniem / ta ostatnia cecha jest WAŻNĄ ; będą konsekwencje../ Kontestatorzy z kolei dzielą się na  papierowych i internetowych. Los  papierowych kontestatorów jest nie do pozazdroszczenia. Wściekłość i oburzenie tłumią w sobie efektem czego są choroby wrzodowe i nadciśnienie. Ofiarą  oprócz własnego organizmu jest też rodzina która musi dla dobra gniazda rodzinnego znosić obelgi miotane na Michnika , choć ona przecież niczemu nie winna. Okolicznością dodatkowo zwiększająca frustrację jest  fakt finansowania tego Imperium Obłudy poprzez zakup gazety. Tyle o Kontestatorach Papierowych.
Kontestatorzy Internetowi stoją o  parę pięter wyżej. Po pierwsze nie finansują Imperium Obłudy i Manipulacji. Po wtóre komentarzami i złośliwymi uwagami nie zamęczają już rodziny, choć nie da się ukryć że potrafią zmusić żonę do czytania komentarzy własnych  i cudzych. Ważnym wyróżnikiem tej  metody obcowania z G.. jest możliwość docierania do linków z informacjami  poszerzającymi naszą wiedzę. Po przeanalizowaniu  specyfiki Kontestatora Internetowego ze zdumieniem skonstatowałem że jego matecznikiem jest Portal Wyborczej. Wprawiło mnie to w niewysłowione wzburzenie  a potem w Podziw:  tuż pod Okiem Saurona tworzy się  nowa Drużyna Pierścienia. 600 wpisów  po artykule  Lista Agentów świadczy że  Drużyna jest  liczna i ma spory potencjał. 
Po  przeczytaniu kilku setek postów na interesujący nas temat dochodzę jednak do wniosku że dyskusje mają charakter a) samokształceniowy , coś w stylu Kółek samokształceniowych  na miarę elektronicznego XXI wieku, rzecz bardzo ważna ale nie powodująca zmian w świecie który nam się nie podoba,
b) terapeutyczny- bo można zawsze rzucić  wiązką bluzg na Michnikową Familię  czy naszego oponenta ( wersja internauty  kulturalnego; pooburzać się nad chamstwem  opanowującym internet),
C) sprawczy, wywierający wpływ na rzeczywistość która się nam nie podoba. Powodujący że wiedzą którą jako Drużyna posiadamy dociera do innych i przez to dokonują się zmiany których pożądamy.
No cóż...tu lekko przesadziłem. Niestety siły sprawczej w naszym działaniu nie ma
. Pytanie czy mogłaby być. Stawiam tezę; portal GW to Majdan w staraniach o prawdę na  temat naszej najnowszej historii. Pytanie  podstawowe brzmi czy blogi, listy dyskusyjne  będą KanaPą; kanapową dyskusją oświeconych. Jeżeli tak  to czarno widzę. Jestem za tym aby  internet wykorzystać jako środek
nacisku na gazetę i IPN. Jak to zrobić? Proste. Każdy nowy wątek, każdy nasz sensowny wpis na listę dyskusyjną / nie joby na oponenta/, linki z materiałami źródłowymi przesyłamy na adres IPN, Gazety Wyborczej ,PAPu, rzepy. W efekcie nieopublikowany list Chrzanowskiego ocenzurowany przez Familię wieloma  strumyczkami dotrze do świadomości społecznej a jednocześnie stworzy nową rzeczywistość w której GW nie będzie mogła sobie pozwolić na manipulację. Inny przykład; proszę bardzo ; możemy przypominać GW , papowi itp że jednak Maleszka  produkował się w Gazecie  w temacie dekomunizacji i tzw szaleństwa lustracyjnemy. Efekt mógłby być taki że red Wroński  z większą dokładnością wypowiadałby się na temat archiwum swojej gazety i dokonań literacko publicystycznych  co światlejszych/;)
 jego przedstawicieli.
Myślę, że aktywność internautów ma znaczenie fundamentalne dla  odkłamania najnowszej historii. Lustracja , dekomunizacja cieszy się jak na razie zainteresowaniem mediów.  Wiadomo jednak,  że zainteresowanie mediów na pstrym koniu jeździ. Sprawy znane od lat nagle dostają się na pierwsze strony gazet. Ale też sprawy początkowo znajdujące się w centrum zainteresowania mediów powoli  ustępują newsom typu biust Pameli Anderson. Ważne jest aby media /a poprzez nie także i politycy/
miały cały czas świadomość, że tematyka ta jest ważna i nośna społecznie. Od podtrzymania tego stanu zależy los lustracji i dekomunizacji.

niedziela, 13 lutego 2005, adax4

Polecane wpisy

  • Kto wywołał wojnę w Rosji

    "Nominowany do Nagrody Głównej Jury w kategorii "najlepszy zagraniczny film dokumentalny" na festiwalu filmowym Sundance w 2010 roku dokument opowiadający o dwó

  • Komorowscy piszą list do samych siebie?

    Rzecz chyba warta zainteresowania. Wczoraj, nie wiem już na jakim kanale informacyjnym(( ja pilotem a PD w realu biegał po wszystkich stacjach), Paweł Deresz

  • Warzecha na prezesa PiSu !!!!! Albo Ziemkiewicz

    Motto: Boże chroń mnie od przyjaciół bo z wrogami sobie poradzę Ziemkiewicz, Warzecha, Lisiewicz, Janke, Migalski. Nagle im wszystkim się nie podoba PiS a zwł

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
teraz na blogu

Nie czytam czerwonego szmatławca reaktywacja statystyki www stat.pl www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza Prawy Prosty - galba.net.pl Gazeta Polska Kataryna.blox.pl Haribu.blog.onet.pl Geralt.blox.pl Dokwadratu.blogspot.blox.pl Cyberowca.blogspot.com Homester.blox.pl Foxx.salon24.pl reaktywacja
wolnosc.dla.tiszerta.com